„Zawsze całuj żonę/męża przed wyjściem do pracy”, „Informuj partnera/partnerkę o zmianach w planie dnia”, „Nigdy nie całuj innej kobiety – nawet na powitanie” – te i wiele innych zasad wprowadzamy w nasze relacje romantyczne. Niektóre z nich wynikają z naszych potrzeb, osobowości, poglądów, inne z procesów socjalizacji, jeszcze inne są nam przekazywane w religii, kulturze, czy sztuce.

Zasady dają nam poczucie bezpieczeństwa, stabilności – mamy przecież wspólnie ustalone reguły, których obie strony muszą się trzymać. Dzięki temu wiemy czego się spodziewać po drugiej osobie w danej sytuacji. Podpowiadają nam również jak się zachować wobec partnera/partnerki czy też innych osób w naszym otoczeniu. W pewnym sensie są dla nas znakami informacyjnymi, które sami ustawiamy na naszej wspólnej drodze.

To, co będzie treścią owych reguł zależy od nas. To my tworzymy NORMĘ w parze/relacji i jesteśmy odpowiedzialni za nasze zasady, które przechodzą przez nasz wspólny filtr przesiewający je do worka „obowiązkowe” albo „nie zawracaj mi tym głowy”. Każdy związek i każda relacja będzie miała inne reguły, bo osoby, które je tworzą mają odmienne doświadczenia, temperamenty, czy sposoby życia. Dlatego porównywanie związków nie ma sensu. To, że jedni zgadzają się na wstawianie do lodówki pustego opakowania po mleku i dla nich to jest okej, nie oznacza, że dla nas też tak musi być. Ważne jest, aby dla DWÓCH osób w związku reguły były akceptowalne. Reszta świata się nie liczy. To są Wasze zasady, to jest Wasza norma, to Wy musicie to zaakceptować.

Patrząc odrobinę głębiej można odnaleźć takie oto zasady obowiązujące w związkach:

  • Zasady nagradzania – według teorii wymiany społecznej pozostajemy w związku, kiedy po odjęciu kosztów od nagród uzyskujemy coś więcej, niż moglibyśmy zyskać w innych możliwych związkach (biorąc pod uwagę koszty zmiany partnera). Zasady te to m.in. „Musisz być kulturalny”, „Nie powinieneś/powinnaś wprawiać mnie w zakłopotanie”. Warto pamiętać, że oprócz wspaniałomyślnej chęci oddania siebie drugiej osobie, my też zyskujemy w relacji. I to zyskujemy dużo. Po to też łączymy się w pary – ewolucja pokazuje nam, że we dwójkę łatwiej i raźniej.
  • Zasady intymności – w związkach występują różne poziomy intymności (związki rodzinne, przyjacielskie, seksualne, sąsiedzkie, związki w pracy). Celem niektórych zasad jest utrzymanie intymności na niskim poziomie „Nie całujesz ludzi w pracy”, „Zawsze całuj żonę/męża na dobranoc”, a w innych relacjach na wysokim poziomie. To też jest ciekawe. Każdy z nas zna pary, które chętnie trzymają się za ręce, całują się długo i głośno w każdych okolicznościach, dotykają się przy każdej możliwej okazji, a są i pary, które pokazują sobie fizyczną bliskość, wtedy gdy są sami – a mimo to, ta intymność, która jest między nimi jest widoczna.
  • Zasady koordynacji i unikania trudności – zasady te mają sprawić, aby cele mogły zostać osiągnięte przy jak najmniejszej liczbie problemów np. „Bądź lojalny”. W codziennym życiu to zasady typu: „Kup 1kg ziemniaków” – 900 gram to za mało, a 1kg i 100gram to za dużo.
  • Zasady postępowania wobec osób trzecich – zasady te dotyczą kontrolowania zachowania wobec osób trzecich, są ustalane by radzić sobie z problemami zazdrości oraz utrzymywać sekrety np. „Nie uprawiaj seksu z kimś kto nie jest twoim partnerem życiowym”, „Jeśli ktoś krytykuje twojego przyjaciela to powinieneś się mu przeciwstawić”. Spokojnie dzisiaj możemy dodać: „Nie pisz z innymi kobietami na Facebooku”, „Nie oglądaj zdjęć mężczyzn na Instagramie”. Chyba, że jesteśmy w otwartym związku albo mamy inne reguły.

Wymienione zasady, które obowiązują w naszych związkach są ustalane po to by ludzie mogli realizować cele, jakie stawiają przed sobą w różnych sytuacjach i relacjach jakie tworzą. Każda relacje jest nam „po coś”. COŚ nam robi i COŚ nam zaspokaja. Warto się zastanowić nad jednym i drugim. Może zdarzyć się tak, że świadomie nie będziemy zdawać sobie sprawy z zasad rządzących związkiem, bowiem nie wszystkie reguły są wyartykułowane i ustalone w rozmowie. Czasami nawet nie wiemy, że na czymś nam zależy. Dowiadujemy się dopiero o tym, jak przysłowiowe mleko się rozleje. Wtedy, gdy zasady są łamane to czujemy narastającą w nas złość i frustrację np. żona wraca do domu i odwozi ją szef. I właśnie wtedy zdajemy sobie sprawę z tego, że nam to się nie podoba. I już wiemy.

Podstawowe funkcje jakie pełnią zasady w związkach są dwie. Po pierwsze regulują zachowania tak, by minimalizować źródła konfliktów, które potencjalnie mogą zniszczyć związek. Czyli skoro mamy ustalone, że całuje męża przed wyjściem do pracy to chociaż mamy ciche dni, to ustalony całus musi być. Po drugie nagradzają, czyli zapewniają wymianę nagród, która motywuje osobę do pozostania w związku. Właśnie (jakby nie było) jest całus, czyli nie jest aż tak źle. Damy radę.

Źródła:

D. Dywer, (2005). Bliskie relacje interpersonalne. GWP
Zdjęcie autorstwa Pixabay z Pexels