Dzisiaj będzie konkretnie, punktowo i bezpośrednio na bazie moich własnych doświadczeń.

Pięć rzeczy które chciałbym wiedzieć mając 20 lat i wchodząc w dorosłe życie. Bez zbędnego owijania w bawełnę:

1. Teoria to za mało

Zakochany w idei pracy gdziekolwiek tylko dusza zapragnie. Kuszony ogromnymi pieniędzy i super ludźmi oglądałem i oglądałem i oglądałem wszelkie konferencje dot. programowania. Przeglądałem poradniki, czytałem książki. I co? Zajmowało mi to tyle czasu, że ostatecznie nie miałem czasu na samo programowanie. Minęło wiele lat i… dalej nie programuje. Teraz jednak wiem, że jeśli chce coś zrobić to muszę się ruszyć i zacząć to robić. Z samego czytania poradników nic się nie stanie. Ażeby wiedzieć jak programować: trzeba programować. Jeśli chcę się nauczyć pisać: muszę pisać. Nie wiem czy bałem się porażki już na samym początku czy podobała mi się jedynie sama idea bycia programistą. Jeśli to pierwsze to (o ironio) i tak poniosłem porażkę której tak bardzo się bałem…

2. Biorę odpowiedzialność za swoje życie

Wiem, brzmi to na banał. Bądź Panem swojego życia. I tak, są rzeczy na które nie masz wpływu. Pogody nie okiełznasz. To czy jest pandemia i jakie są rządowe obostrzenia to rownież nie Twoja decyzja. Podobnie: nagłe zwolnienie z pracy, kradzież, wypadek samochodowy, choroba.
Jednakże! O ile nie masz wpływu na te rzeczy – uwaga – masz wpływ na to co ty zrobisz, w ramach reakcji właśnie na te sytuacje.
Zawsze ostateczna decyzja należy do Ciebie. Na końcu to Ty decydujesz co zrobisz z sytuacją w której się znalazłeś. Czy po informacji o utracie pracy pójdziesz opróżniać butelkę pod monopolowym czy usiądziesz w domu i zastanowisz się na chłodno: co dalej.
Taka filozofa potrafi kompletnie odmienić postrzeganie świata. Dzięki temu bierzesz odpowiedzialność za wszystko co dzieje się w twoim życiu. Dzięki temu też nagle pozyskujesz niesamowite nakłady sprawczości. Polecam!

3. Nie ma czegoś takiego jak „koniec świata”

To co w danym momencie wydaje się być końcem świata za kilka lat możemy wspominać jako bodziec, który nakłonił nas do pewnych zmian. Albo inaczej: coś co kopnęło nas w tyłek przez co ruszyliśmy do przodu.
Przykładowo: gdyby nie wyrzucili cię z pracy – pewnie dalej siedziałbyś na tym samym stanowisku, w tej samej firmie. A tak: zmieniłeś pracę. Początkowo na gorzej płatną. Po pół roku dostałeś awans. Przy okazji musiałeś pojechać na szkolenie i poznałeś tam swoją żonę.
Świadomość, że to co teraz to jedynie wycinek tego co przeżywamy (szczególnie w trudnych momentach), przypomina nam, że obecny stan jest tylko przejściowy. Bo z reguły jest.

4. Każdy robi coś głupiego

To, że ktoś robi coś głupiego nie oznacza, że jest głupi. To, że nie rozumiemy dlaczego ktoś coś robi albo nie widzimy w tym logiki oznacza tylko tyle, że nasza percepcja danej rzeczy jest inna, niż osoby która to coś robi. Czasem może się zdarzyć, że coś jest zwyczajnie głupie. Nie zaprzeczam. Z mojego doświadczenia wynika jednak, że w większości byłem w błędzie. Z góry oceniałem coś, czego nie rozumiałem, nie znałem intencji, sytuacji, logiki, która stoi za daną sytuacją.
Ostatecznie: ludzie robią głupie rzeczy. Wszyscy. Nie ma co osądzać innych, bo nigdy nie wiemy kiedy przyjdzie na nas czas. Wspierajmy się zamiast ciągle oceniać jeden drugiego.

5. Szczęściu trzeba pomagać

Nie wszyscy mamy równy start. Życie nie jest sprawiedliwe.
Ludzie sukcesu albo mieli bogatych rodziców albo znajomości albo farta. A młody i zamożny to: bez rodziców nigdy by do tego nie doszedł. Zastanawia mnie tylko czemu miałby to robić? Nie ma niczego złego w wykorzystywaniu (w dobrym tego słowa znaczeniu) możliwości, które daje nam życie. Ludzie, którzy mają bogatych rodziców nie powinni się z tego powodu biczować. Powinni uczyć się od nich, być wdzięcznymi za perspektywy jakie im to daje i czerpać z tego garściami.
Nie powiem ci jak pozyskać bogatych rodziców. Na szczęście wiem, że szczęściu trzeba pomagać. Jak? Poznawaj ludzi, bądź otwarty. Szkolenia, kursy, wyjazdy, konferencje: to miejsca, gdzie można spotkać wielu fantastycznych ludzi od których można jeszcze więcej się nauczyć. Tam tworzą się okazje i tam są możliwości, których siedząc w domu nie złapiesz i nie wykorzystasz.
Tak ten świat działa, że biznes robią ludzie z innymi ludźmi.

A ty? Masz jakieś rady dla siebie z przeszłości?

Zdjęcie autorstwa Kaushal Moradiya z Pexels